Ta witryna wykorzystuje pliki cookie, dowiedz się więcej Zgadzam się
>>> Strona główna >>> Archiwum wiadomości >>> Zróbmy coś razem

Zróbmy coś razem

2015-04-24 11:51:15

Zbliża się nieprzyjemny moment, kiedy jesteśmy już ostatecznie zmuszeni do kontaktu z Urzędem Skarbowym. Wymaga to przypomnienia sobie, gdzie i kiedy zarobiliśmy jakieś pieniądze, z których powinniśmy się rozliczyć, uważnego zliczenia tych dochodów i wyliczenia, czy musimy coś jeszcze dopłacić do podatków płaconych zaliczkowo, czy też nasz Urząd Skarbowy w lipcu prześle nam coś na letni urlop.

Wszystko to jest naszym obowiązkiem, ale jest też mały margines swobody – jeden procent naszych podatków od dochodu, który mamy prawo przeznaczyć na dowolną organizację pożytku publicznego (OPP). Wiele osób dokonuje tego machinalnie, nie analizując komu daje pieniądze i nie wnikając w to co taka organizacja z nimi robi. Często korzystamy z formularzy zamieszczonych w Internecie, gdzie numer KRS odpowiedniej organizacji pozarządowej jest już podany i wszelkie usiłowania jego zmiany są bezskuteczne. Organizacja, która w 2008 r. pierwsza wpadła na ten pomysł i która wydawała na swoją działalność około 200 tys. złotych zebrała wówczas ponad 17 mln. Szacunki mówią, że dzisiaj około 4 tys. OOP korzysta z takich programów. Inny wynalazek to adres, który ma wprowadzić darczyńcę w błąd. W najnowszym numerze Polityki (nr 16, 15.04 - 21.04.2015) podany jest przykład OPP, która w zeszłym roku zapłaciła za taką oszukańczą domenę ponad 600 tys. zł. Obawiam się, że niewiele osób chciałoby przeznaczyć pieniądze na taką zbożną inwestycję. Przedstawiciel tej organizacji odpowiada na wątpliwości dziennikarza, że nie jest to niezgodne z prawem. Każdy może kupić sobie taką domenę, a gdzieś na dole drobnym drukiem może podać wyjaśnienie, że właściciel domeny to ktoś inny niż sugeruje jej nazwa.

Tymczasem sprawa jest poważna. Z roku na rok przekazywane sumy rosną. W 2014 r. było to ponad pół miliarda. Nikt nie jest w stanie sprawdzić, co dzieje się z tymi pieniędzmi. Składane sprawozdania ponad ośmiu tysięcy OPP są teoretycznie kontrolowane przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej, w którym za kontrolę odpowiada trzech urzędników. Iluzoryczność tej kontroli wykazała między innymi głośna w pewnym czasie sprawa fundacji Kidprotect działającej od 2002 roku, której założyciel i prezes, częsty gość w telewizji, doradca Rzecznika Praw Dziecka wydał na swoje potrzeby kilkaset tysięcy złotych i jak się okazało w ogóle nie składał sprawozdań ze zbiórki 1%.

Może zrezygnować z prawa do dysponowania tą cząstką podatku? Ale przecież chcemy mieć możliwość decydowania o przeznaczeniu przynajmniej jednego procenta naszych danin na rzecz ogółu. W tych warunkach wydaje się, że najlepszym wyjściem jest darowizna na rzecz sprawy, której słuszność możemy sami ocenić a efekt osobiście sprawdzić, porozmawiać z beneficjentem i, jeżeli wszystko pójdzie dobrze, osobiście pogratulować.

Domyślacie się Państwo, że mam na myśli jednego ze studentów naszej Szkoły, u którego w wieku 12 lat wykryto nowotwór kości, poddano go chemioterapii, a następnie wielu operacjom ortopedycznym, w końcu amputacji prawej nogi. Obecnie poważnie zaawansowane zmiany zwyrodnieniowe lewego kolana zagrażają jedynej nodze. W NZOZ ARNICA mogą go operować i mają rzeczywiście duże sukcesy w ortopedii, ale jest to szpital niepubliczny. Operacja kosztować ma około 35 tys. zł.

Spróbujmy razem pomóc Łukaszowi!

 

Wypełniając PIT wpisz:
Numer KRS: 0000270809
Cel szczegółowy 1%: PODLASKI, 631

Można też przekazać dodatkowe środki na rzecz Łukasza na konto:
BNP Paribas: 62 1600 1286 0003 0031 8642 6001

Więcej informacji: www.podlaski.zz.vc

Magdalena Hornowska
Kierowniczka Biblioteki WWSI

Robocik WWSI