Ta witryna wykorzystuje pliki cookie, dowiedz się więcej Zgadzam się
>>> Strona główna >>> Archiwum wiadomości >>> Ściąganie i pobieranie: legalne czy nielegalne

Ściąganie i pobieranie: legalne czy nielegalne

2011-01-19 07:28:35

CHIP korzystając z porad profesjonalistów próbuje wyjaśnić zasady praw własności intelektualnej w Internecie. W tym względzie panuje chaos, jak zwykle w dziedzinach względnie młodych, lub burzliwie rozwijających się i praktyczne porady fachowców mogą być bardzo przydatne.

Co i jak wolno pobierać a co udostępniać w Sieci? Autor artykułu Rafał Pietras przytacza szereg wydarzeń, gdzie w różnych krajach i odnośnie różnych sytuacji sądy wydawały skrajnie odmienne wyroki. CHIP próbuje wyjaśnić, co jest w Polsce legalne a co nielegalne a co wątpliwe.

Ściąganie filmów budzi największe emocje. Nielegalne jest udostępnianie filmów w Sieci. Jest to przestępstwo zagrożone karą w kodeksie karnym, ale i cywilnym. Tu warto przypomnieć o technologii P2P, która na pozór pozwala na ściąganie filmów a to w Polsce jest dopuszczalne, ale nie należy zapominać, że każdy pobierający jednocześnie udostępnia pobrane fragmenty innym, co jest nielicencjonowanym rozpowszechnianiem filmów. Uzyskanie dowodu na nielegalne rozpowszechnianie polega na umieszczenie na serwerze atrakcyjnego filmu, którego pobieranie kontroluje organizacja zarządzająca prawami autorskimi. Gdy ktoś zaczyna ściągać film, prowokator przejmuje pobrane fragmenty, co następnie stanowi dobry dowód w sądzie.

Nielegalne jest ściąganie filmów, które nie miały kinowej premiery, ponieważ ich obecność w Sieci jest konsekwencją nielegalnych nagrań z pokazów przedpremierowych. Korzystanie z owoców przestępstwa jest nielegalne.

Nielegalne jest tłumaczenie dialogów filmów bez odpowiednich licencji i umieszczanie na odpowiednich forach. Jest to łamanie praw autorskich autorów dialogów.

Legalne jest, natomiast, pobieranie na osobisty użytek filmów już rozpowszechnionych w kinach lub przez telewizję. Można je znaleźć na takich witrynach jak darmowefilmy.eu, ładować za pomocą programu typu P2M. Dotyczy to także napisów.

Filmy oglądane w postaci strumienia (np. telewizja oglądana za pośrednictwem Internetu) można nagrywać na dysk, można też kopiować na dysk film kupiony na DVD lub Blu-rayu. Bibliotekę takich nagrań można też udostępnić w sieci pod warunkiem, że dostęp do niej jest ograniczony hasłem, które jest znane tylko rodzinie lub bliskim znajomym.

P2M różni się od klasycznych P2P miejscem lokalizacji pliku - w większości technologii P2P wymieniane pliki znajdują się na dyskach osób w danej chwili korzystających z Internetu, co ogranicza możliwości nagrywania do czasu, kiedy zarówno pobierający jak i ten, od którego pliki są ściągane korzysta z Sieci. Technologia P2M wykorzystuje, jako pośrednika w przekazywaniu kodu skrzynki pocztowe. Pobierający musi jednak znać adres i hasło skrzynki (zapisywanego w postaci tzw. hasza), które wolno przesyłać członkom rodziny i znajomym, ale nie wolno udostępniać na forach.

Pozostaje jeszcze szara strefa działalności – kopiowanie za pomocą specjalnych programów płyt DVD lub Blu-ray zabezpieczonych przed kopiowaniem. W Polsce można zrobić osobistą kopię, ale przepisy nie pozwalają używać urządzeń do obchodzenia zabezpieczeń przed przegrywaniem. Więc chyba nie wolno? Czy program kopiujący jest urządzeniem? Otwiera się droga interpretacji.

Powstaje też pytanie, czy legalne jest korzystanie z udostępnianych bezpłatnie mieszkańcom Ameryki witryn telewizyjnych (np. ABC, CBS, FOX). Mieszkańcy Europy mogą wejść za pośrednictwem serwera Proxy, ale czy to legalne?

Na koniec przypomnijmy – warunki użytkowania YouTube mówią jednoznacznie - można oglądać, ale nie można ściągać. Na rynku funkcjonuje szereg narzędzi umożliwiających taki proceder np. StreamTransport i inne. Jak dotąd nie są znane przypadki pozwania o naruszenie praw autorskich, ale to właśnie jest szara strefa działań.

 

Oprac.: Magdalena Hornowska
na podstawie CHIP nr 2/2011

Robocik WWSI