Ta witryna wykorzystuje pliki cookie, dowiedz się więcej Zgadzam się
>>> Strona główna >>> Archiwum wiadomości >>> Kiedy odetną od internetu - rządowa walka z piractwem internetowym

Kiedy odetną od internetu - rządowa walka z piractwem internetowym

2010-01-14 15:19:35

Projekt ustawy z odcinaniem od internetu może się pojawić w pierwszej połowie roku - mówi MSWiA. Są pomysły, by ograniczyć dozwolony użytek osobisty.

- Ustawodawstwo pomoże, ale nie zastąpi edukacji społeczeństwa - mówił Adam Rapacki, podsekretarz stanu w MSWiA, podczas debaty "Piractwo (nie)dozwolone?". Odpowiadał tak na apele m.in. producentów oprogramowania, by rząd wsparł ich w walce z piractwem.

Jak mówił minister Rapacki, w MSWiA trwają prace nad wprowadzeniem zapisów, które umożliwiałyby odcinanie dostępu do sieci za naruszanie praw autorskich. We Francji - po wielu kontrowersjach - ustawę przyjęto (można odciąć internautę po trzecim występku), prace trwają też w Wlk. Brytanii. Po batalii w europarlamencie w unijnej dyrektywie telekomunikacyjnej zapisano, że decyzje o odcięciu od sieci powinny być zgodne z prawami człowieka. Co w praktyce oznacza, że bez zgody sądu pirata raczej odciąć nie będzie można. Chyba że rozpowszechnia pornografię dziecięcą lub komunikaty terrorystyczne.

A jak w Polsce? - Projekt ustawy może się pojawić jeszcze w pierwszej połowie tego roku - mówił minister Rapacki. Unikał jednak szczegółowych odpowiedzi, podkreślając, że to etap "wstępnych założeń", nad którymi wciąż trwa dyskusja. - Musimy znaleźć złoty środek, by nie naruszać praw i swobód obywateli, a jednocześnie odpowiedzieć na problem łamania prawa w internecie - twierdzi. Zapewniał, że założenia zostaną upublicznione i poddane szerokim konsultacjom.

Ujawnił też, że w międzyresortowym zespole ds. internetu pojawił się pomysł, by ograniczyć tzw. dozwolony użytek osobisty. Dziś pozwala on pod pewnymi warunkami na nieodpłatne korzystanie z chronionych prawem utworów. W zamian - jako rekompensatę dla twórców - wprowadzono opłaty od płyt CD, DVD, odtwarzaczy MP3 czy dysków komputerów (do 3 proc. ceny), które pobierają organizacje zbiorowego zarządzania. Rapacki podkreślał, że nie wiadomo, czy pomysł zyska akceptację resortu.

- Pomysł na odcinanie dostępu do internetu jest skandaliczny - mówi Jarosław Lipszyc, prezes fundacji Nowoczesna Polska. - W dobie powszechnej komunikacji elektronicznej w ten sposób wykluczamy z życia społeczne kolejne osoby, a nawet całe rodziny - dodaje. Jego zdaniem zaostrzenie przepisów i tak nie pomoże przemysłowi rozrywkowemu. Zdecydowanie sprzeciwia się też zawężaniu dozwolonego użytku. - Przecież to fundament, to dzięki niemu mogę pożyczyć znajomemu książkę, skopiować płytę na dysk komputera, zapisać treść strony internetowej. Jeśli go ograniczymy, całe społeczeństwo nagle stanie się... nielegalne - zauważa. - Powinniśmy iść dokładnie w przeciwnym kierunku i prawa obywateli poszerzać, a nie ograniczać. I ścigać tych, którzy naruszają prawo autorskie dla zysku, a nie tych, którzy korzystają z kultury niekomercyjnie.

źródło: Gazeta Wyborcza
autor: Tomasz Grynkiewicz

Robocik WWSI