Ta witryna wykorzystuje pliki cookie, dowiedz się więcej Zgadzam się
>>> Strona główna >>> Archiwum wiadomości >>> Freeware ale czy na pewno ?

Freeware ale czy na pewno ?

CHIP z grudnia 2006 w dziale „Prawo” zamieszcza artykuł Eryka Algo „Soft za darmo, to skąd podatek?”. Wielu użytkowników freeware spotyka się z tym, że urzędy skarbowe traktują każdy taki program w firmie jako dodatkowy przychód. Np. darmowy OpenOffice jest porównywalny z pakietem Microsoftu w cenie ponad 1000 zł. W konsekwencji wg niektórych urzędów skarbowych instalując OpenOffice osiągamy przychód w takiej wysokości, od którego należy zapłacić stosowny podatek.

Sposobem, który z powodzeniem jest stosowany przez firmy jest nabycie np. książki, lub czasopisma zawierającego dysk instalacyjny. Faktura stwierdzająca nabycie książki, czasopisma, lub uczestnictwo w kursie obsługi programu wykazuje, że towarzyszące dyski instalacyjne zostały zakupione a nie darowane. Adam Dereszkiewicz współinicjator oficjalnego polskiego projektu językowego OpenOffice.org proponuje zakup w jednej z firm komercyjnych spolszczających pakiet OpenOffice. Wydatek nie jest duży, a otrzymuje się dowód, że program został kupiony.

Urzędnik z urzędu skarbowego w Warszawie wyjaśnia, że interpretacja przepisów zależy od konkretnego urzędu i odsyła do Ministerstwa Finansów.

Rzecznik prasowy Ministerstwa stwierdził, że darmowe programy nie są objęte podatkiem, ale każdy wypadek wymaga indywidualnego rozpatrzenia.

Jest to niewątpliwie niekonsekwencja, ale też nie po raz pierwszy w sprawach interpretacji przepisów podatkowych.

Na podstawie materiałów z PC World Komputer - Grudzień 2006 opracowała Magdalena Hornowska. Artykuł zamieszczony 20.12.2006

Robocik WWSI