Ta witryna wykorzystuje pliki cookie, dowiedz się więcej Zgadzam się
>>> Strona główna >>> Blogi >>> Niemcy - Natalii Zysko 2011

Niemcy - Natalii Zysko 2011

Lipiec 2011

Allmandring I to nazwa ulicy, przy ktorej w tej chwili mieszkam. Na zdjęciach powyżej widać domki studenckie i mapę rozmieszczenia domków. Cały ten teren nalezy do Uniwersytetu Stuttgardzkiego (Universität Stuttgart), który jest uczelnią techniczną, nic więc dziwnego, że wiekszość stanowią tutaj mężczyzni.

Studenci są bardzo życzliwi i chętnie służą pomocą w razie potrzeby. Można by nawet powiedzieć, że jest to jedyne źródło informacji o tutejszym mieście jeśli umie się jedynie język angielski. Niestety prawda jest to, że Niemcy nie uczą się języków obcych i pójscie do sklepu na zakupy może się okazać nie lada wyzwaniem dla kogoś, kto ni w ząb nie pojmuje języka niemieckiego.

Budynek, w którym mieszkam jest dosyć niski i połączony szeregowo z innymi budynkami (z tego, co zauważyłam jest to charakterystyczna zabudowa dla tutejszego rejonu). Co widać na powyższym zdjęciu po lewej przedstawiającym tutejszą uliczkę, która zdąża ku centrum tej dzielnicy (Stuttgart-Vaihingen). Patrząc na mapę miasta można powiedzieć, że cały Stuttgart składa się z odrębnych dzielnic, które mają swoje własne małe centrum (w tutejszym znajduje się centrum handlowe podobne do np. warszawskiej Arkadii, tyle ze znacznie mniejsze). Na zdjęciu po prawej widać budynki tutejszych biurowców, w których znajdują się różne firmy, w tym także i ta, w której odbywam praktykę.

W okolicach godziny 13:00 wszyscy pracownicy firm mają przerwę i mogą pójść na obiad do pobliskiej stołówki dla pracowników, jak my byśmy to w Polsce nazwali. Można zjeść tutaj ciepły posiłek, jak również i coś na słodko. Najczęściej wybierana potrawą jest danie dnia, jako że się codziennie zmienia i jest najtańsze, bo kosztuje tylko 5 euro, a w jego skład wchodzi drugie danie (oczywiście najczęściej jest to der Nudeln czyli makaron, jakieś mięso np. ich ulubiona die Wurst i oczywiście sos), jakaś sałatka i sok.

W wolnych chwilach można tutaj biegać, pływać w pobliskim jeziorze, pojeździć na rowerze (bardzo dużo ścieżek rowerowych), czy też po prostu pospacerować wśród sporej ilości zieleni. Dzięki temu, że Vaihingen znajduje się na uboczu, nie panuje tutaj zbyt duży ruch i można w spokoju poobcować z przyrodą, i aktywnie wypoczywać, nie bojąc się, że nas coś w końcu przejedzie.

Robocik WWSI