Ta witryna wykorzystuje pliki cookie, dowiedz się więcej Zgadzam się
>>> Strona główna >>> Blogi >>> Blog Letnich Warsztatów Informatycznych 2010

Blog Letnich Warsztatów Informatycznych 2010

Witajcie na nowym wakacyjnym blogu studentów WWSI!

Dzień pierwszy - wyjazd

Po wielogodzinnej i ciężkiej podróży - o to jesteśmy i zdajemy krótką relację z pierwszych dni naszego pobytu w malowniczej miejscowości Darłówko.

Po przybyciu na miejsce i zakwaterowaniu rozpoczęliśmy zwiedzanie zakończone pyszną kolacją. Reszta dnia upłynęła na integracji i odpoczynku.

Dzień 2 - Wiking

Pomimo niesprzyjającej sztormowej pogody wyruszyliśmy na rejs statkiem "Wiking", co okazało się bardzo emocjonujące ze względu na fale osiągające około 5m.


Dodatkową atrakcją dla studentów były fale wdzierające się w głąb lądu [załączony film].

Pisząc tego bloga jesteśmy na grillu, z którego relację zdamy jutro.
Pozdrawiamy i do jutra :)

Dzień 3 - Bożena

Z samego rana wyruszyliśmy do pobliskiego parku wodnego jedynego w Europie z morską wodą. Największą atrakcją okazała się najszybsza zjeżdżalnia w Polsce, która dostarczyła wiele niezapomnianych wrażeń.

Po obiedzie wysłuchaliśmy ciekawego wykładu mgr inż. Andrzeja Ptasznika na temat XML i hurtowni danych.

W związku z niesprzyjającą pogodą byliśmy zmuszeni do zmiany naszych planów i zamiast wycieczki rowerowej, zorganizowaliśmy wieczór karaoke ze specjalnym udziałem miss Darłowa 2010 tajemniczej Bożenki. Jej urok i wdzięk powalił na kolana nawet najsilniejszych i najbardziej doświadczonych mężczyzn.

Już jutro zdamy kolejną relację z naszego wyjazdu. Pozdrawiamy studenci WWSI

Dzień 5

Dzień 6

Dzień 7

Kilka dni przerwy, za co serdecznie przepraszam! Trochę kłopotów technicznych, trochę też natłok wrażeń nie pozwoliły mi pisać regularnie. Jak tylko znajdę chwilę w szalonym dni, na pewno nadrobię zaległości!

8.45 - breakfast time! I mimo niedzieli nie było dla nas litość. Już o 9.15 ruszyliśmy w drogę. Nie ma czasu do stracenia, tyle wrażeń na jeden dzień! Na dziś nasi wspaniali, niezastąpieni organizatorzy zaplanowali wycieczkę do Narodowego Parku Słowińskiego. Pierwszym przystankiem na trasie było muzeum przyrodnicze(, tu poznaliśmy Panią Przewodniczkę Wiesławę vel. "Wiesię", która zauroczyła nas przede wszystkim legendarną opowieścią o czerwonym dziobie bociana:) )Wyprawa na wydmy była prawdziwą przygodą. W słońcu i piekielnym upale przemierzyliśmy 10 km, a na usta nasuwały się słowa piosenki "Nie ma wody na pustyni..." I mimo że moja grupa zdecydowanie nie była liderami wycieczki, z pewnością zabawa była przednia, tylko nikt nie chciał skusić się na rewelacyjny konkurs "Kto pierwszy na wydmie" Dlaczego? Nie mam bladego pojęcia :D Ostatnimi atrakcjami była latarnia morska i Muzeum Wsi Słowińskiej, gdzie spróbowaliśmy pysznego, domowego ciasta. Łakomczuchy! A na wieczór planujemy turniej CS, rozrywka głownie dla facetów, choć w naszym gronie pojawi się również Agnieszka, brawa dla tej Pani!

Robocik WWSI